Protokół, w którym wielu agentów AI od różnych dostawców pracuje równolegle na tym samym repozytorium i nie wchodzi sobie w drogę. Rezerwacje ścieżek, skrzynki, przekazania i podpisane zdarzenia zamiast domysłów — w plikach, które git już rozumie. Bez serwera, bez chmury, bez telemetrii.
Zespoły uruchamiają agentów od kilku dostawców naraz: jeden pisze kod, drugi testy, trzeci dokumentację. Każdy ma własny log i własną pamięć sesji. Żaden nie wie, co w tej chwili robią pozostali — więc nadpisują sobie pliki, dublują pracę i gubią kontekst przy każdym przekazaniu.
MACP daje im wspólny język i wspólną pamięć: kto co trzyma, kto co skończył, kto komu co przekazał. Zapisane w repozytorium tak, że da się to przejrzeć w code review i sprawdzić po fakcie.
.coord/Karty agentów, rezerwacje, dziennik zdarzeń, skrzynki, przekazania, decyzje — zwykły YAML, JSONL i Markdown w katalogu repozytorium. Bez demona, bez bazy, bez centralnego serwera.
Serwer MACP wystawia ponad 60 typowanych narzędzi koordynacji. Ten sam serwer obsługuje Claude Code, Codex, Gemini CLI, opencode, Warp i klientów, których jeszcze nie ma. Około 4 tys. tokenów zamiast 40 tys. promptu.
Wpis w dzienniku niesie tożsamość [agent:sesja:model] i podpis ed25519. Z tego samego dziennika MACP odtwarza stan workspace’u w dowolnej chwili z przeszłości.
Nie ma centralnego huba, który trzeba skalować. Agenci rozmawiają ze sobą przez pliki; każda instancja — także wiele sesji tego samego modelu — ma własną tożsamość i własny klucz. Dołożenie agenta to dołożenie karty w .coord/agents/.
Koszt wejścia nie rośnie z liczbą agentów: narzędzia MCP są współdzielone, a adapter dla pojedynczego agenta waży kilkadziesiąt tokenów. W rozwoju samego MACP agenci czterech dostawców pracowali równolegle na jednym repozytorium — bez ani jednego konfliktu własności pliku.
▸ kliknij licznik agentów w diagramie u góry — i obserwuj, co się dzieje z dziennikiem
Cały protokół żyje w katalogu repozytorium. Żadnej usługi hostowanej, żadnej telemetrii, żadnego konta u dostawcy.
Tożsamość agentów na kluczach ed25519, które trzyma organizacja. Podpisane wydania, SBOM, ślad pochodzenia buildu.
Adaptery do modeli lokalnych — Ollama, llama.cpp, vLLM, LM Studio — dla zadań, które nie mogą opuścić sieci organizacji.
> Specyfikacja: handbook v1.0 (22 sekcje) jako jedyne źródło prawdy; implementacja referencyjna w TypeScript — siedem pakietów, CLI, serwer MCP, panel terminalowy i aplikacja na macOS.
> Pakiet suwerenności w wersji release candidate (v1.12).
MACP jest samodzielnym produktem, rozwijanym niezależnie od Coord Control. Działa bez niego — w terminalu, z panelem tekstowym i aplikacją na macOS. Coord Control to lokalna warstwa operacyjna nad workspace’ami MACP: nadzór, bramki decyzyjne i paczka dowodowa. War Room powstał w całości rękami agentów pracujących po MACP.
Wdrożenie obejmuje inicjalizację .coord/ w repozytorium klienta, podpięcie adapterów do używanych agentów oraz przekazanie zespołowi handbooka i polityki podpisywania.
Sposób wiązania zdarzeń wielu agentów w jeden weryfikowalny łańcuch dowodowy — podpis, kolejność, odtwarzalność.
Każda zmiana protokołu to podpisany wpis: postmortem, propozycja, głosowanie, ratyfikacja. Historia specyfikacji jest sama w sobie łańcuchem dowodowym.
Zgłoszenie patentowe Coord Control. MACP dostarcza warstwę zdarzeń, na której ten dowód powstaje.
> Rodzina „Łańcuch nadzoru MACP” pozostaje w przygotowaniu — numer i datę pierwszeństwa uzupełnimy po złożeniu.
> Złożenie zgłoszenia nie jest równoznaczne z udzieleniem ochrony.